RSS
niedziela, 09 września 2007
Jedyny taki śpiewnik

Niewielu ludzi czyta tego bloga i niewielu zna Kapelę spod Wielky Krokwy. A mimo to zdecydowałem się publikować teksty Kapely. Wspaniałomyślny jestem, nie? Pozdrowienia dla stałych słuchaczy Kapely, którzy wiedzą o co chodzi.

 

Dziś wybrane teksty piosenek z pierwszej płyty (Scharpidrutten aus Bałutten) i jedna dodatkowa.

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE :P

"Danneberg "

Sobota rano, pub (czytaj "pap") Włodyga* //objaśnienia na końcu//, przechodzę sobie z nią

Otwarte drzwi na oścież, a przez okno widać to

Czego zupełnie nie spodziewałem się

To on tam był, to on tam siedział, hej

Danneberga, Danneberga** widziałem tam

Czerwona morda jak tulipan, na głowie siwy włos

Danneberga, Danneberga widziałem tam

Jak tulipan morda, a siwy włos

Rozwiewał mu się od wiatru, hej.

 

(harmonijka solo)

 

Danneberga, Danneberga widziałem tam

Czerwona morda jak tulipan, na głowie siwy włos

 

[następuje fragment piosenki 'po łódzku'. W zależności od okoliczności brzmi on inaczej. W oryginalnym nagraniu brzmiał tak]:

Leberka i migawka

Krańcówka, cztujda, cieć

Landara z miasta Łodzi

Co mówi 'kąpę się'

Rollwaga mi obcenia,

Czy kupować na Andrzeja

Malina, mówię ci

To naród jest ucki

 

(harmonijka solo)

 

"Moje okularki, czyli zwierzenia Kurzaja"

Jestem najpiękniejszy

i najcudowniejszy

Jestem najmądrzejszy z wszystkich komentatorów

A moje okularki mnożą tylko nowe fanki

Które choinki pod domem zrywają

Przenieśli mnie z Wizji TV do jakiegoś TVP

Ponieważ ja nie wiedziałem co to znaczy Wizja TV

A teraz już wiem, teraz już wiem, teraz już wiem, teraz już wiem co znaczy TVP

Bo TVP to jest Zimowy Konkurs TVP, TVP...

Komentuję najpiękniej w świecie i

Przeprowadzam cudowne wywiady

Nieprawdopodobną angielszczyzną

Której nauczyłem się na uczelni u Szaranowicza

Moje okularki, moje okularki

(harmonijka)

Moje okularki, moje okularki

(harmonijka)

Moje okularki, moje okularki

(harmonijka)

Ataratatajra, ataratatajra

i Adaaaaś, solóweczka!

(solo harmonijka)

Dziękuję,..

Bo to ja jestem Maciej Kurzajewski

Wszyscy mnie kochają i wszyscy mnie znają

Zapraszam więc was, na transmisję, gdzie ja

Będę odgrywał główną rolę w tym spektaklu

Za-praszam państwa...

 

"Gaude Mater Japonia"

(wstęp organy)

 

Miyanomori

Okurayama

Yusuke Kaneko

Miyahira

Okurayama

Miyanomori

Koniec z Tepeszem,

Koniec z Hoferem,

Koniec z Tepeszem,

Ojra, tarira, ojra, tarira ojra, tarira

Koniec z nim!

Ojra, tarira, ojra, tarira ojra, tarira

Raz, dwa, trzy!

 

i piosenka z płyty "Biesiada z Piotrem Fijasem"

"Bal u Weteranów"

 

Dzisiaj bal u weteranów,

każdy zna tych panów

Skaczą co niedzieli,

jest zabawy wieli

Wojtuś Tajner za to bierzy

Trzy stówki halerzy,

bo się tak należy, ta już, ta już

A talenty ino, ano nasz PZN rżnie

Bo przy tej muzyczce Tonio bawi się wesoło

Wszystko jedno czy to Tajner, czy Mateja jest

Byle tylko zbierał kasę fest

Zbysiuchna, moja Zbysiuchna***, Kazkom z Wisły Z. **** daj kufla!

Zbysiuchna, moja Zbysiuchna, niechaj idą spać!

Zbysiuchna, moja Zbysiuchna, Kazkom z Wisły Z. daj kufla!

Zbysiuchna, moja Zbysiuchna, niechaj idą spać!

Na skakajki jakiś frajer wielgi pięniąc traci

Wybijemy z głowy - niech się tak nie szmaci

My tu w Związku skokom służym

Róbmy postęp duży

Niech żyje nepotyzm, ksenofobio przyjdź!

Zbysiuchna, moja Zbysiuchna..

A talenty ino, ano nasz PZN rżnie

Bo przy tej muzyczce Tonio bawi się wesoło

Wszystko jedno czy to Tajner, czy Mateja jest

Byle tylko zbierał kasę fest

Ta joj!

 

OBJAŚNIENIA

* - od eksperta FIS od skoczni narciarskich - Jacka Włodygi. Nie wiem czemu akurat od niego, no ale nie chcielibyście się napić w Pubie Włodyga?

** - Jochen Danneberg, trener klubu w Park City, jego zdjęcie jest w Galerii Twarzy :P

*** - zawołanie Prezesa Tajnera do Zbigniewa Klimowskiego

**** - ludzie Wisły Zakopane (Kazkowie - od Kazimierza Bafii)

13:40, oko_skoko
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 sierpnia 2007
Na uzdrowienie polskich skoków recepta moja.
Skoki w takiej postaci jaką widzimy są, nawet automatycznie, ze względu na swoją niszowość sportem kwalifikowanym. Sama nazwa wskazuje - podstawą zawodowego sportu musi być kwalifikacja - której w polskich skokach brak. Na czym to polega (a u nas raczej nie polega)? Proste - na szczeblu krajowym odbywają się eliminacje - u młodzików, juniorów, seniorów. Najlepsi skaczą w PŚ, następni w COC, kolejni w Pucharze FIS. W tym ostatnim powinni skakać ci najlepsi młodzi, zgodnie z przesłaniem całego FIS Cup. Dobry wynik w FC powinien być premiowany występem w COC, a dobry wynik w COC występem w PŚ. Słabe wyniki powodowałyby relegację, w FIS Cup wymienialiby się juniorzy. Ogółem po prostu swobodna wymiana - system awansu i spadku, czyli system kwalifikacji, wsparty dobrym systemem szkoleniowym. Jest to realne do zrealizowania i skuteczne przy żelaznym trzymaniu się zasad. Obecnie nie ma tego w Polsce, co prowadzi do absurdów i uniemożliwienia rozwoju młodych, utalentowanych zawodników. W PZN panuje ksenofobiczny reżim Apoloniusza Tajnera (i współpracowników, twórców kadry T - np. Klimowskiego), który zamiast na rozwój stawia na nepotyzm i udaje, że szuka następców Mistrza i nie może znaleźć. Tu jego sukces - znalazł (choć to nie jego zasługa), ale nie chce się przyznać i startuje, kto startuje. Lepistoe (nigdy złego słowa na Trenera nie powiem) pokazał, że jest niezależnym fachowcem i powołał Kota w zeszłym sezonie na konkurs w Lahti, ale samo to nie pomoże. (Napisałem to w zeszłym sezonie - dziś mamy kadrę A z trzema młodzianami, ale tak jest tylko na papierze) Potrzebny jest właściwy system, bo z pustego i Lepistoe nie naleje (choć kto wie, można się kłócić, czy np. Beenhakker 'nalał z pustego').

P.S. Ja naprawdę lubię Polo Tajnera. Ale go nie popieram.
09:39, oko_skoko
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 sierpnia 2007
Najciekawsze twarze skoków narciarskich

W światku skoków narciarskich znajdziemy wiele ciekawych twarzy - twarze skoczków, trenerów, działaczy... Niektóre są symaptyczne, inne mniej. Wybrałem te najciekawsze.

Chciałbym też wyręczyć pewne grono osób, które napisałoby "A ty to sam masz pewno mordę jak kafel, a innych oceniasz". Nie musicie już tak komentować, zrobiłem to za was.

Aha, nie chę tu nikogo obrazić. Proszę traktować to z przymrużeniem oka ;) 

Przejdźmy do Galerii Twarzy.

 

Walentin Czaadajew - dość mało znana osoba przeciętnemu kibicowi. Nazwisko kojarzy się raczej z Piotrem Czaadajewem, białoruskim skoczkiem. A Pan Walentin jest ojcem Piotra i na dodatek jego (i prawdopodobnie też Maksima Anisimowa) trenerem.

http://www.skisprungpol.com/VTschadeev.html - tu jest jego zdjęcie.

No i twarz, jak twarz. Skąd wziął się w tym zestawieniu? Wziął się tu ze swoich zębów. Wielka szkoda, że nie ma nigdzie zdjęcia zębów Walentina. Ale tu musicie mi uwierzyć na słowo, pan Czaadajew ma złotę zęby i nie jest to żaden żart. Jeśli ktoś w swoich nagraniach ze skoków ma gdzieś zachowany widok pana ze złotymi zębami, niech w miarę możliwości opublikuje film, lub chociaż jakieś zdjęcie!

Walentin Czaadajew - Jedyne takie zęby.

 _____________________________________________________________________________

Skoro już jesteśmy przy trenerach reprezentacji byłego Związku Radzieckiego, to zatrzymajmy się przy trenerze Kazachów. Nie wiem jak się ten pan nazywa, bo trenerem został w tym sezonie, a nasi komentatorzy przecież nie znają się na takich rzeczach. Prawdopodobnie jest to jednak Paweł Wasiliew, który trenował Kazachów już dawniej.

 

Trener Kazachów:

Bardzo sympatyczna twarz, ulubieniec realizatora transmisji z LGP w Hi-za. Na dodatek widać, że ten pan jest duszą towarzystwa i już niedługo może stać się gwiazdą skoków, a jak już Żaparow zdobędzie PŚ, to trener stanie się legendą.

 _______________________________________________________________________________

Pora na kolejnego twarzowca. Jego twarz jest zupełnie normalna, ale nie do końca, bo jest rozpoznawalna. Zwiedził już pół świata, a przynajmniej w połowie z połowy tej połowy znają jego twarz. Swoimi oczami pełnymi nadziei zawsze patrzy w przyszłość. To nie kto inny jak Johann Hofer, zwany Walterem.

Czyżby wypatrzył w niebiosach skocznię K-300?

 _______________________________________________________________________________

Teraz wkraczamy na nasze podwórko.

Niektórzy mówią, że wygląda jak pijak, a inni, że jest dresiarzem. No cóż, pozostawię to bez większego komentarza, bo trudno się nie zgodzić. Nie chodzi tu o znanego skoczka, który swego czasu narobił szumu, forsę wziął, potem zaczął pić (choć opis też do niego pasuje). Chodzi o działacza, który jakiś czas temu robił furorę jako ekspert TVP.

Chodzi mi o Pana po lewej. Znacie go doskonale. To Marek Siderek.

P.S. Niestety Kurzaj nie trafi do galerii ciekawych twarzy. Ale będzie jeszcze kiedyś w innej galerii. Może nawet w dwóch.

Tutaj jeszcze jedno charakterystyczne zdjęcie Siderka, chyba jeszcze lepsze, popatrzcie na tę twarz! Marek Siderek po środku, z redaktorami SNC: http://skoki.fanfilled.com/konferencjapzn04-2004/zet_siderek_andrew.jpg

 _______________________________________________________________________________

Nie wyjeżdżamy póki co z Polski. Teraz twarz-ikona. Przez wiele lat na skoczniach całego świata kibice całego świata uczyli się jego nazwiska. Gdy pojawił się na skoczniach i stał się sławny, wszyscy poznali też jego bliską rodzinę.

Te wąsy, ten nos...

To legenda skoków. Nikomu polskie skoki nie zawdzięczają więcej. Wiecie już kto, prawda?

 

No pewno, że Polo Tajner.

Twarz niepowtarzalna.

 _____________________________________________________________________________

Wyjeżdżamy z Polski, tym razem do Rosji.

Ten pan, którego twarz chcę przedstawić jest.. charakterystyczny. Zawsze gdy siada na belce, ładnie się do nas uśmiecha i wierci się niemiłosiernie. Podobnie, jak w przypadku Walentina Czaadajewa, najważniejsze u tego kandydata są zęby.Żółtawe i nie za proste. Ale bardzo urokliwe.

Ilja Roslakow. Są zdjęcia jego zębów, ale to nie jest TA mina.

Oglądajcie Einsiedeln i zwróccie uwagę na niego, gdy będzie siedział na belce. Sympatyczny, prawda?

 _______________________________________________________________________________

Teraz w końcu przedstawiciel narodu, który stworzył skoki narciarskie. Nie będę dużo opowiadał - kilka razy wywalono go z kadry. Za twarz? Oj, wolę nie balansować na krawędzi. Oceńcie sami:

Mistrz Olimpijski Lars Bystoel, o którym nikt nie będzie pamiętał.

 ____________________________________________________________________________

A na koniec zostawiłem prawdziwą perełkę. Ta twarz to absolutna legenda. To cadillac wśród twarzy skoków. Nie trzeba dużo komentować. Zawsze czerwona. Idealna i niepowtarzalna.

 

Do niedawna trenował Koreańczyków, teraz trenuje klub w USA.

Danneberg, morda ty moja!

20:19, oko_skoko
Link Komentarze (2) »
Dobry występ Kota

Maciej Kot wczoraj dwudziesty w LGP. No cóż, teraz, gdy tylko ośmieli się zająć niższe miejsce, zostanie zlinczowany.

 

Powodzenia, młodzi polscy skoczkowie! 

18:54, oko_skoko
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 sierpnia 2007
Są kibice i kibice

Niektórzy ludzie u nas w kraju, podający się za kibiców skoków narciarskich, bądź tez znawców tej dyscypliny sportu prezentują, niestety bardzo toporny sposób myślenia. Chodzi mi o pewną grupę, którą nazwyam 'konserwatystami' (ogólnie nie lubię konserwatystów, jakby ktoś nie wiedział, to tacy ludzie,
którzy będą trwać do końca życia w przekonaniu, że Internet Explorer jest najlepszą przeglądarką).

Ulubionymi skoczkami konserwatystów są Robert Mateja, Marcin Bachleda, Rafał Śliż i jeszcze kilku innych pół-weteranów, którzy na pewno potrafią skakać, ale mają chyba jakiś problem ze sobą i gdy mają potwierdzić swoje umiejętności przed całym światem, to coś im nie wychodzi (wiaterek nie powiał).

Skąd się wzięli konserwatyści? Oto mini-historyjka polskich skoków w ostatnich latach, darowałem sobie mało istotny fragment o Adamie Małyszu, bo jak wiadomo byłby za długi. Przez ostatnie lata Kadra T
(Tomisław Tajner, Wojciech Tajner, Tomasz Pochwała i jeszcze kilku podobnych) startowała beznamiętnie w Pucharze Świata, a potem w Pucharze Kontynentalnym. Dookoła marudzono (i słusznie): Talenty się marnują, młodzi nie skaczą. Wtedy na białym koniu na stanowisko Prezesa PZN wkroczył doskonale nam znany czcigodny Apoloniusz Tajner. "Szukamy następów mistrza!" Dumnie ogłosił nasz Wielki Rycerz.
"Mamy Lotos Cup! Lotos Cup to dobro ogółu!". (Lotos Cup, który wymyślił chyba jeszcze Włodarczyk, to fajne zawody, ale nie o tym teraz). Młodzi skoczkowie mieli pokazać się w Pucharze Kontynentalnym. Ale jak na złość, nasi pół-weterani skakali dobrze i dostawali nawet powołania do PŚ. Kadra T umocniła swoją pozycję i startowała mimo niskich pozycji. A pół-weterani w PŚ się spalali i wracali do COC. Ale.. Tajner patrzy, są w kalendarzu jakieś zawody daleko za oceanem, w USA. No to posłano tam samotnych kilku juniorów, którzy już prawie byli seniorami, a przez wszystkie poprzednie lata skakali na skoczniach K-65. Tajner doskonale wiedział, że nie mają szans. I pozajmowali nizutkie miejsca. Ale jak mieli zajmować miejsca wyższe? No jak? Skoro nie dostali nigdy wcześniej praktycznie ani jednej szansy w COC! Jak mieli być oskakani? Jak mieli zająć dobrą pozycję, skoro podobno nie wysłano z nimi trenera? Wtedy odezwali się konserwatyści: Żałosne, młodzi się nie nadają do niczego, niech spadają, Mateja wróć. Mateja potrafił wygrywać zawody o pietruszkę w COC, a potem i tak zjadała go trema w PŚ. Po co mu był ten COC? Gdyby Mateja ustąpił, to młodzi skoczkowie mieliby miejsce dla siebie w tym Pucharze! Mogliby w końcu się oskakać! Mogliby zdobywać medale, mieliby szansę na normalny rozwój skokowy i na sukces w przyszłości! Ale konserwatyści zawsze powiedzą: Po co mają młodzi skakać, skoro starzy są lepsi.
Lepsi? Tak się tylko wydaje. W polskiej młodzieży skokowej tkwi potencjał. (i teraz najważniejsze zdania w tej notce) A jeśli teraz nie da się im szansy, to za kilka lat, będą prezentować taki poziom jak teraz Mateja, czy Bachleda! Konserwatyści tego nie zrozumieją. Nie zrozumieją też tego, że za kilka lat nie będą skakać już ich pupilki, nie będzie też skakał Małysz. Będą skakać wtedy ci dzisiejsi juniorzy, bo innych skoczków nie będzie. Ale jak tak dalej pójdzie, to będą prezentować marny poziom. A najgorsze jest to, że konserwatyści powiedzą "No i mówiłem od początku, że to słabiaki". I odwrócą się od skoków narciarskich. Wniosek z tego taki, że tacy "kibice", którzy nie chcą rozwoju polskich skoków, a wolą oglądać kolejne zwycięstwa Matei w COC i ostatnie miejsca w PŚ, to żadni kibice.

Ostatnio nastąpiła rewolucja w polskich kadrach. Powołano trójkę młodziaków do kadry A, w kadrze B są sami w miarę młodzi skoczkowie, a ponadto istnieje kadra młodzieżowa.
Maciej Kot został powołany do kadry na LGP. I tu odezwali się kolejni konserwatyści "Nie nadaje się do niczego, nie zdobył punktów, Mateja by dalej skoczył". Ale czy o to w tym wszystkim chodzi? Nie. Wiecie co, koserwatyści? Żałosni jesteście.

Nie uwłaczając.

22:26, oko_skoko
Link Dodaj komentarz »
Pierwsza notka. Musi być ciekawa.

Ta notka będzie ciekawa, bo to pierwsza notka. Zacząłem ją sobie pisać w Notatniku w dniu zawodów LGP w Courchevel, a skończę prawdopodobnie w następnym dniu. No chyba, że się jakoś uwinę. Po dzisiejszych zawodach nasuwa się pytanie - jaki sens mają skoki narciarskie?
Jaki sens maja skoki w takiej postaci, w jakiej istnieją? Jaki sens ma dyscyplina sportowa, której pogoda wypacza wyniki zawodów? Można by powiedzieć, że nie ma. Ja bym się nie wahał. Patrząc powierzchownie, nie ma to sensu. Ale czasami coś, co wydaje sie bez sensu, może mieć sens ukryty gdzieś głęboko w sobie. I niewiele osób może ten sens odnaleźć. Ja odnalazłem sens w skokach narciarskich. Tak, znalazłem sens w tej nudnej i głupiej dyscyplinie sportu, co to kiedyś tam Polak z wąsami coś wygrał, a teraz już się skończył.

Niech ta notka będzie wstępem do tego bloga, którego nie chciałem zakładać, ale ostatnio nie mam co robić.

No i, kurczę-wel nie uwinąłem się z czasem. Można powiedzieć, że dwa dni tę notkę pisałem.

Cytat na dziś: Co prawda miał być to cytat na dzień wczorajszy, ale nie uwinąłem się z tą notką, o czym wspomniałem już. Wczoraj swoje urodziny obchodził rosyjski skoczek Denis Korniłow.
Dlatego Cytat na dziś (wczoraj) to: "
Korniejew".
(tak ciekawie i notorycznie przekręcał nazwisko Korniłowa pan Grzegorz Pajda, podczas komentowania zawodów ostatniej Uniwersjady. Panie Pajda, bez urazy, ale zajmij się pan bobslejami).

12:12, oko_skoko
Link Dodaj komentarz »